6 czerwca 2016

Chicnova.com

 Hej! Chciałabym wam dzisiaj zaprezentować kilka ubrać ze sklepu chicnova.com. Sklep ten oferuje rzeczy obecnie pożądane przez większośc nastolatek, więc na pewno coś was urzeknie. Trudno było mi wybrać kilka ubrań z tak wielkiego asortymentu, ale w końcu wybrałam jedne z najładniejszych według mnie. Zachęcam was do odwiedzenia Chicnova i poszukania czegoś dla siebie, bo naprawdę warto. 









Wejdź Chicnova.com i poszukaj czegoś dla siebie-
KLIK KLIK KLIK

29 maja 2016

Powrót + zdjęcia z Barcelony

Hej wszystkim 😊 Po ponad rocznej przerwie postanowiłam wrócić na tego bloga. Na razie mam ochotę do pisania, ale jak to będzie w przyszłości- tego nie wiem. W ciagu mojej nieobecności nic szczególnego sie nie zdarzyło.
W końcu nadchodzi koniec gimnazjum i tak długo wyczekiwane przeze mnie liceum. Nowe znajomości... zupełnie inny świat.
Planuję dodawać na tym blogu posty o tematyce podróżniczej oraz notki ze stylizacjami. Mam nadzieję, że spodoba wam się i będziecie chętnie go odwiedzać.
Kolejny post będzie nieco dłuższy, tymczasem zostawiam was ze zdjęciami z Barcelony :)


Na pierwszych 5 zdjęciach możecie zobaczyć widoki z niedaleko położonego od Barcelony Montserrat. Jest to niewielkie jakby miasteczko położone wysoko w górach, gdzie rozpościerają się cudowne widoki.



 Wyżej trzeba było wjechać kolejką, która stanowi jedną z tamtejszych atrakcji- sam przejazd nią jest niezwykle emocjonujący ( i straszny haha)



Odwiedziłyśmy także okoliczny targ, gdzie kupić można było róznego rodzaju produkty- od owoców morza, przez słodycze, na koktajlach kończąc. Można spróbować tam egzotycznych owoców, które trudno dostać w Polsce. Każdy z pewnością może znaleźć tam coś dla siebie. Panuje tam super atmosfera, czuć tam hiszpański klimat, a z każdego kroku można słyszeć sprzedawców, którzy zachęcają do kupienia czegokolwiek! Jeśli będziecie w Barcelonie, polecam wam odwiedzić to miejsce.







23 kwietnia 2015

Rzym- grudzien 2014

Hej. Pomyślałam, że ostatnio było dużo postów o tematyce lifestyle, więc zdecydowałam o napisaniu relacji z podróży do Rzymu.
Do stolicy Włoch poleciałam dokładnie 12 grudnia 2014. Był to weekendowy wyjazd z moją mamą, gdyż wróciłyśmy już w poniedziałek, jednak udało nam się odwiedzić wszystkie popularne miejsca. 
Oczywiście nie obyło się bez przygód. Już po przylocie do Rzymu okazało się, że komunikacja miejska strajkuje, więc aby dotrzeć na miejsce trzeba było wymyśleć inny sposób dojazdu. Do hotelu dotarłyśmy taksówką, które tego dnia były trudne do 'złapania'. Pierwszego dnia zwiedziłyśmy okolicę. Przyznam, że wyjazd do Włoch przed samymi świetami Bożego Narodzenia był strzałem w 10. Wszechobecne dekoracje wiszące w każdym oknie i drzwiach zachwycały z pewnością każdego przechodnia. Klimat świąteczny był odczuwalny na każdym kroku. Pomimo, że była to połowa grudnia, pogoda jak najbardziej dopisywała. 15 stopni, bezchmurne niebo, słońce... Nawet wieczorne przesiadywanie na dworze nie sprawiało odczucia chłodu. W sobotę odwiedziłyśmy targ, na którym można było kupić i spróbować regionalne przysmaki. Oczywiście wyjazd do Włoch nie może odbyć się bez spróbowania pysznego makaronu, pizzy i tiramisu. Dominują tam nie tylko tradycyjne smaki pizzy, ale również takie rzadko spotykane, np z dodatkiem cukini, która na początku może wydawać się niedobra, ale jest naprawdę pyszna. Na włoskie tiramisu wybrałysmy się do Pompi, ja nie przepadam za tradycyjnym mocno kawowym smakiem, wiec wybrałam z dodatkiem truskawki. Makarony również były bardzo dobre, smak niektórych był zupełnie inny niż te dostępne w Polsce. Wybralysmy się również na pyszne lody, które były niedrogie w stosunku do wielkości. Smak fondant był wyjątkowy, nigdy nie jadłam lepszych lodów niż te. W sobotę poszlysmy pod tzw. "Dziurkę od klucza," , kiedy się do niej zajrzało,  można było zobaczyc Bazylike św. Piotra. Później bylysmy w środku Bazyliki, która jest naprawdę ogromna i piękna.Udało nam się również zobaczyć Koloseum, które na żywo sprawia jeszcze lepsze wrażenie niż na zdjęciach. W niedziele poszlysmy na plac św. Piotra, skąd  widziałysmy z daleka papieża. Jest to całkiem inne uczucie widząc go w tv niż (co prawda z daleka) na żywo. W poniedziałek wrócilysmy juz do domu. Cały wyjazd był udany, każde miejsce i uliczka w Rzymie ma swój urok, tym bardziej kiedy jest ozdobiona świątecznymi dekoracjami. Jeśli jeszcze nie byliście w stolicy Włoch, to  szczerze polecam wam to miasto. Wiele ciekawych atrakcji, pyszne jedzenie... czego chcieć więcej.
Niżej przedstawiam wam kilka zdjęć z Rzymu, zapraszam do oglądania.










13 kwietnia 2015

Outfits from sheinside.com

Hej, Jak widać po tytule, w tym poście chciałabym pokazać wam outfity z ubrań pochodzących ze strony sheinside.com. Na pewno wiele z was zna ten sklep. Stylizacje, które wam przedstawiam są proste i myślę, że przypadną większości do gustu.

bluzka | klik
spódnica | klik
kurtka | klik
buty | klik

spodnie | klik
bluzka | klik 
buty | klik

Bardzo proszę o klikanie w każdy link, jeśli klikniecie to napiszcie w komentarzu- odwdzięczę się :) 


5 kwietnia 2015

Easter time

Na wstępie chciałabym wam życzyć wesołych i spokojnych Świąt spędzonych w rodzinnym gronie, mokrego Dyngusa, pomyślności i ogólne wszystkiego najlepszego! :)

Wiem, że moje życzenia nie są oryginalne, ale nigdy nie miałam talentu (jeśli tak to można nazwać) w składaniu życzeń. No ale przecież liczy się gest.
Jak mijają wam święta? Zapewne w wielu domach przygotowania do nich zaczęły się już kilka dni temu. Każdy myślał co przygotuje do jedzenia, gdzie pojedzie spędzić te kilka dni, ale wiele osób zapomniało, że Wielkanoc nie polega tylko na spędzaniu czasu na zabawie i jedzeniu wszystkiego co przygotowaliśmy. Powinniśmy pamiętać co jest głównym powodem występowania tych świąt. W tym czasie każda okazja powinna być dobra do radośnie spędzonych chwil z bliskimi, chociażby wspólne przygotowywanie posiłków, a nawet sprzątanie. Kłótnie i spory powinny odejść na dalszy plan, aby nie psuć sobie humoru przez niepotrzebne sytuacje. Wiec pamiętajcie, że chociaż przez ten świąteczny czas każda sytuacja powinna być powodem do znajdowania w niej samych pozytywów, aby uśmiech nie schodził wam z twarzy.

P.S pewnie wiele osób zauważy że zmieniłam fryzurę- mam krótsze włosy niż kiedyś :)




1 kwietnia 2015

Autumn weather

Hej! Pisząc ostatni post pomyślałam, że będę regularnie udzielać się na blogu. Jednak cały czas trudno było mi się zebrać do napisania posta, cały czas odciągałam tą czynność. Mam nadzieję, że teraz uda mi się wytrwać w moim postanowieniu i posty będą pojawiały się zdecydowanie częściej. Po tak długiej przerwie dosć trudno 'wejść'  mi w tą blogową rutynę, nawet pisanie postów jest dla mnie zdecydowanie trudniejsze niż kiedyś.
Prawie dwa tygodnie temu zaczęła się wiosna, jednak pogoda za oknami bardziej przypomina jesień- cały czas pada deszcz, wieje wiatr i ogólnie na dworze jest dość nieprzyjemnie. Każdą wolną chwilę, kiedy pogoda się poprawia, staram się spędzać aktywnie, między innymi spacerując z moim psem. Zdecydowanie bardziej wolę spędzać czas  na świeżym powietrzu, niż chociażby oglądając TV. Niestety teraz aura za oknami bardziej sprzyja tym mniej lubianym przeze mnie czynnościom. Nawet rano, kiedy widać promienie słoneczne 'wchodzące' do naszego pokoju, od razu lepiej jest wstać z łóżka i ma się większą energię do robienia wszystkiego. Na szczęście od dzisiaj mam tydzień wolnego od szkoły, więc trochę od niej odpocznę i będę mogła zająć się innymi przyjemniejszymi rzeczami.
Pewnie wszyscy wiedzą, że zbliża się Wielkanoc. Już lada dzień zaczniemy przygotowywać się do tego święta. Można pomyśleć, że przecież niedawno było Boże Narodzenie, a już jest kwiecień, za dwa miesiące zakończenie roku szkolnego... z każdym rokiem czas coraz szybciej mi leci. Ale trzeba cieszyć się każdą chwilą i nie marnować jej.
A tak poza tym to dzisiaj 1 kwietnia, czyli Prima Aprilis. Czy udało wam się zrobić żart jakiejś osobie? Ja jakoś nie przepadam za tym dniem, po prostu nie 'kręci' mnie robienie komuś kawałów, rano nawet nie pamiętałam, że dzisiaj Prima Aprilis.
Zdjęcia z tego postu były zrobione już dość dawno, ale wcześniej nie miałam okazji dodać ich tu na bloga, tak więc dodaje je dzisiaj. Jak widać, kiedy robiłam te zdjęcia na dworze była piękna i wiosenna pogoda, miejmy nadzieję, że niedługo też będziemy mogli 'cieszyć' oczy np. pięknymi, kwitnącymi kwiatami.







25 lutego 2015

Relacja z wycieczki- Barcelona

Hej! Dwa posty wcześniej napisałam wam że w czerwcu odbyłam wycieczkę w pewne miejsce- pewnie niektórzy z was byli ciekawi gdzie dokładniej. Dzisiaj zaspokoje waszą ciekawość- odwiedziłam dwa cudowne miejsca- Barcelonę i Majorkę.  Cały wyjazd trwał w sumie 5 dni. Pierwszym przystankiem była Barcelona. W niedziele 8 czerwca z warszawskiego lotniska wyruszyliśmy do jednego z największych miast w Hiszpanii. Byłam bardzo szczęśliwa ponieważ zawsze chciałam odwiedzić to miasto. Z wielu opowieści wynikało ze jest tam wiele ciekawych do odwiedzenia miejsc i nie ma sposobu aby się tam nudzić. Lot mieliśmy około godziny 14. Na hiszpańskim lotnisku byliśmy już po około 3 godzinach. Zanim dotarliśmy do hotelu było już dość późno wiec tego dnia  już nic nie zwiedzalismy.  W poniedziałek wyruszyliśmy zobaczyć centrum Barcelony. Przeszliśmy się słynnym deptakiem La Ramblas. Roi sie on od straganów na których możemy kupić praktycznie wszystko; kwiaty, ubrania, jedzenie. Następnie pojechaliśmy odwiedzić dom słynnego projektanta Gaudi'ego oraz kościół Sagrada Familia którego budowę rozpoczęto ponad 100 lat temu a jeszcze nie jest całkowicie ukończony. Nie obyło się oczywiście od odwiedzenia stadionu FC Barcelona- Camp Nou.  We wtorek wybraliśmy się na wzgórze zwane Tibidabo.  Wznosi się  ono ponad Barceloną. Widoki są naprawdę cudowne i warto wspiąć się na sam szczyt. Z góry widać panoramę Barcelony a przy dobrej pogodzie można nawet ujrzeć Majorkę. Jest to jedne z najładniejszych miejsc jakie kiedykolwiek odwiedziłam. Oczywiście byłam tez na tamtejszej plaży. W poniedziałkowy wieczór wybraliśmy się na pokaz fontann. Było cudownie i klimatycznie. Cały czas fontanny "lały" się w rytm muzyki. Naprawdę nie spodziewałam się takiego ślicznego widoku.
W tym hiszpańskim mieście znajduje się również wiele świetnych restauracji. Jedna z nich nazywa się Kiosko.  Podają tam hamburgery. Niektórzy mogą sobie pomyśleć że co jest niezwykłego w tym fast foodzie.  Są one straaasznie ogromne i naprawdę pyszne. Jest tam około 20 smakow hamburgerow i każdy jest warty polecenia. Kolejna restauracja nazywa się Wok Triumf. Za około 15 euro można jeść do woli, ile się chce. Można tam zjeść dosłownie wszystko; od owoców morza po makarony, desery. Ja spróbowałam tam ośmiornicę która była naprawdę dobra. Skusiłam się tam również na sushi, kalmary i różnego rodzaju makarony. Ta restauracje tez wam polecam.
Mam nadzieje ze przyblizylam wam choć trochę to miasto i zachęciłam niektórych do jego odwiedzenia. Jeśli tam kiedyś pojedziecie to nie będziecie żałować. A jeśli ktoś z was już tam był to niech opowie o swoich przeżyciach w komentarzu
Spodobała wam się moja relacja? Chcecie kolejną z Majorki?






13 października 2014

faketattoos.se

  Jakiś czas temu przyszła do mnie przesylka ze strony Faketattoos. Jak pewnie się domyślacie, znajdowały się w niej zmywalne tatuaże, a dokładniej 3. Zamówiłam je w poniedziałek, a w domu mialam je już w środę. Więc patrząc na czas wysylki, firma jak najbardziej na +. Czas odpowiedzi na maile jest również bardzo szybki, co w dzisiejszych czasach jest bardzo rzadkie. Musząc wybrać kilka tatuaży, miałam ogromny dylemat. Na stronie znajduje się ich naprawde mnóstwo i wszystkie są świetne. Jednak ostatecznie padło na te: Black StarLets Make i Transitions.  Z kazdego jestem bardzo zadowolona, zmywają się dopiero po około 5 dniach( w porównaniu do innych zmywalnych tatuaży jest to tość długi czas) .Muszę jeszcze dodać, że można sobie zaprojektować swój własny wzór, więc jeśli ktoś nie może znaleźć nic wartego uwagi(co jest niemożliwe!) to na pewno będzie zadodolony ze swojego zaprojektowanego wzoru.

Podsumowując, polecam wam tą firmę, tatuaże są dobrej jakości, na pewno nie będziecie żałować zakupu z tej strony. Jeśli macie jakieś doświadczenia związane z Faketattoos, to możecie pisać je w komentarzach :)

 



                       

3 września 2014

Powrót

Hej! Wiem, wracam na bloga dopiero po 5 miesiącach... Nie sądziłam że ta przerwa potrwa aż tak długo. Mogliście sobie pomyśleć, że już nie będę tutaj nic dodawała. Jednak jakoś zabrakło mi blogowania, tak więc jestem. Jeśli mam być szczera, to jednym z powodów tego (aż!) 5-miesięcznego zastoju był brak chęci. Brakowało mi już pomysłów, po prostu pisanie postów nie sprawiało mi radości jak na początku.
Mam nadzieję, że teraz będę już tutaj cały czas, pomyslów na posty mam bardzo dużo, więc kolejnego spodziewajcie się za kilka dni.
A tak poza tym, co tam u was? Niestety ale już 3 dni temu zaczęła się szkoła. Tak jak poprzedni rok szkolny zleciał bardzo szybko, tak i wakacje również. Tą dwumiesięczną przerwę od szkoły spędziłam udanie, chociaż wiem, że mogłam spędzić ją jeszcze lepiej.
Każdego roku w czerwcu wybieram się na wcześniejsze wakacje, w tym roku też gdzieś byłam, ale gdzie dokładniej...? Tego dowiecie się w kolejnym poście.

Poniżej mam dla was zdjęcia zrobione już dwa miesiące temu, ale pogoda na nich panująca była podobna jak dzisiaj- czyli ciepło i słonecznie. Szkoda, że lato juz od nas odchodzi, a 23 września przyjdzie deszczowa i kolorowa jesień. Zdecydowanie wolę lato od jesieni, a wy? :) Co sądzicie o zdjęciach?








22 kwietnia 2014

Święta, święta i po świętach

Hej, co tam u was? Jak wam minęły święta Wielkanocne?  Mi dobrze, myslę, ze między innymi dlatego, że pogoda za oknem jak najbardziej dopisywała ; świecące słońce, 25 stopni, po prostu lato! Chociaż szczerze mówiąc muszę przyznać, że wolę święta Bożego Narodzenia, nie pod względem pogody, ale panujacej świątecznej atmosfery. Wokoło kolorowe światełka, choinka, czyli same piękne rzeczy... Ale do wielkanocnych króliczków i jajeczek nie można się przyczepić haha. Ja każdy dzień świąt spędziłam w rodzinnej atmosferze, pewnie jak większość z was. Możecie się zdziwić, ale ja nie jadłam tradycyjnego barszczu wielkanocnego, tzn. wszyscy w moim domu jedli, ale ja za nim nie przepadam, więc tak...Za to wszystko nadrobiłam ogromną ilością zjedzonego ciasta, że potem miałam w głowie tylko odpoczywanie haha. W końcu świąta nie zdarzają się codziennie ( a szkoda!). Przez te kilka dni odpoczęłam od szkoły, ale na szczęście  wracam do niej dopiero w poniedziałek .
A tak poza tym, zostaliście wczoraj przez kogoś oblani? Ja nie, i bardzo się cieszę haha. Nie przepadam za tym dniem, jakoś tak nie widzę nic szczególnego w oblewaniu się wodą.
Poza tym jeszcze wam nie wspominałam, ale od kilku dni mam pieska- maltańczyka. Na imię ma Nela. Pomimo tego, ze jest ze mną dopiero 10 dni, to bardzo się do niej przywiązałam. Niedawno wybrałam się z nią na spacer, a przy okazji porobiłam parę zdjęć. Co o nich sądzicie? :)